Dodano: 2012-01-18
Obiecałam, że jak tata wróci z pracy to zapytamy jego i na pewno wszystko nam wyjaśni. Czekaliśmy z obiadem na Tomasza, który zjawił się punktualnie. Oskarek opowiedział, co widział w warsztacie, co robili tam i w ogóle, co mu się podobało. Przypomniałam mu, że miał o coś zapytać tatusia. ?No tak zapomniałem, tatusiu a co to są czujniki parkowania i czujniki cofania, bo ten pan tam w tym warsztacie to zakładał to w samochodzie takiemu innemu panu, co to tatusiu jest?? Zapadła grobowa cisza, tatuś jakby musiał się zastanowić, jak dziecku wytłumaczyć. Ale po dłuższym zastanowieniu zaczął młodemu opowiadać, że to takie czajniczki, żeby nie uderzyć w nic autem jak się cofa i parkuje. Młody pobiegł do swojego pokoju, po czym przyniósł autko i plastelinę. A chwilę później poprosił ojca żeby mu ulepił taki czujnik i przykleił do autka. Myślałam, że nie wytrzymam ze śmiechu.
Ciekawe pytania i czujniki parkowania w tle
Obiecałam, że jak tata wróci z pracy to zapytamy jego i na pewno wszystko nam wyjaśni. Czekaliśmy z obiadem na Tomasza, który zjawił się punktualnie. Oskarek opowiedział, co widział w warsztacie, co robili tam i w ogóle, co mu się podobało. Przypomniałam mu, że miał o coś zapytać tatusia. ?No tak zapomniałem, tatusiu a co to są czujniki parkowania i czujniki cofania, bo ten pan tam w tym warsztacie to zakładał to w samochodzie takiemu innemu panu, co to tatusiu jest?? Zapadła grobowa cisza, tatuś jakby musiał się zastanowić, jak dziecku wytłumaczyć. Ale po dłuższym zastanowieniu zaczął młodemu opowiadać, że to takie czajniczki, żeby nie uderzyć w nic autem jak się cofa i parkuje. Młody pobiegł do swojego pokoju, po czym przyniósł autko i plastelinę. A chwilę później poprosił ojca żeby mu ulepił taki czujnik i przykleił do autka. Myślałam, że nie wytrzymam ze śmiechu.